Pozytywna myśl
Ostatnio straciłam zapał do podglądania blogów budowlanych. Każdy z nich uświadamia mi ile przed nami pracy, starań i wydatków. Przy tym nasze obecne rozterki to pikuś. Niecierpliwimy się, a przecież przed nami dużo trudniejsze momenty. Już chcielibyśmy mieszkać w swoim domku, a ciągle mamy pod górkę, ciągle trzeba czekać na jakieś papierki. Gdzie tu pozytywna myśl? Przeglądając blogi w poszukiwaniu potrzebnych informacji, natrafiłam na blog, gdzie piszący też ciągle mieli pod górkę. Wiadomo, że jeśli się widzi, że nie jest się osamotnionym w swoich problemach i inni sobie z nimi poradzili, to podnosi na duchu, ale ważniejsze było pewne przeczytane zdanie, parafraza innego znanego:
Każdy dzień przybliża nas do końca budowy, do zamieszkania we własnym domu.
Komentarze